Szaleństwo i obłęd jako temat w literaturze i sztuce. 

ta prezentacje maturalna zaczyna mnie przerażać. czytam Lot nad kukułczym gniazdem. może Plath? coś z Wojaczka? czy ktoś z Was, nienormalnych, obłąkanych wariatek chce mi polecić lektury, poezję, artykuły, obrazy, filmy a propos owego tematu? 

jestem otwarta na każdą propozycję. 




mam nieprzyzwoitą potrzebę zobaczenia Ciebie.
i pewnie tak zrobię, iż w ten piątek pójdę tam, gdzie mnie nie było od trzech miesięcy. tylko zerknąć. mignąć. musnąć. i zniknąć.


koraline 28.02.2012, 21:21

Polski podstawowy czy rozszerzony? Znam ból dotyczący takich nauczycieli. Na to nie da się nic poradzić.

Jak wyglądają egzaminy na asp?

Leczenie słoni? Podoba mi się to! ;) Nie spotkałam jeszcze osoby, która marzyłaby o czymś takim.

Nadia 25.02.2012, 12:55

Szaleństwo i obłęd hm...troche szleństwa było w "Pianistce" E.Jelinek. I czy w "Granicy" Justyna przypadkiem nie oszalała?
Jak Ci zazdroszczę, że Ty możesz pójść i go zobaczyć...ja nawet tyle już nie mam:(((

reddie 23.02.2012, 18:30

Temat masz ciekawy, choć tytułów do niego Ci nie podam, bo się nie interesowałam, ale myślę że nie będziesz miała problemów.

Moja grubość nie jest urojeniem, BMI=24,9 a to już jest praktycznie nadwaga. Nie jestem jakoś super obrzydliwie potwornie gruba, wiem, że są grubsze, ale się fatalnie, potwornie źle czuję.
Z tym poczuciem nienormalności to też nie jest tak, że inni mi mówią, tylko ja się tak czuję, jestem za poważna, a jednocześnie za głupia jak na swój wiek ;x Ja się potrafię powstrzymywać, a to głównie z powodu kasy, jak nie kupuję, to nie palę - choć gdy ktoś mnie częstuje, to muszę użyć resztek woli, żeby nie wziąć. Ale ogólnie, to nie chcę palić, sama nie wiem czemu, taki schiz, wymysł mój. I na koniec - lubię długie komentarze ^^

mrs-sasha 23.02.2012, 18:00

mam tak samo, chce zeby to się już wszystko skończyło.najwyżej spróbujemy za rok

way-for-perfectio 23.02.2012, 16:14

juz mi to ktoras osoba mowi. i ja tez wiem ze za duzo pije.. Wpadłam w taki ciag jak nie potrafilam sobie poradzic z tamtym rozstaniem itp. teraz jest lepiej. ale to zostało

mrs-sasha 23.02.2012, 13:18

nie jest źle. tylko czasami mam złe dni. nie bede juz cpać.

zaczynam się stresować maturą, egzaminem i jeszcze ta pustka.

way-for-perfectio 22.02.2012, 23:59

dobry temat. Nie znam literatury do tego, ale jak dobrze poprowadzisz prace, to masz maksa :)

testardo e affamati 22.02.2012, 23:40

dlaczego chcesz iść, zobaczyć się z nim i znowu zniknąć? nie lepiej zostawić ten epizod za sobą i żyć dalej?

u mnie nie wręcz zalatuje nadzieją, nie tylko pachnie...

niezamaco 22.02.2012, 09:43

tą, której nie jestem pewna.

white-dress 22.02.2012, 08:56

To Ci tylko przysporzy niepotrzebnego cierpienia. Ale rozumiem.

Ciekawy temat, ja miałam artystę jako bohatera literackiego.

koraline 21.02.2012, 19:45

Ten ktoś pojawił się ponad rok temu. Teraz dorastam do pewnej decyzji. Muszę z tego zrezygnować, zanim On zniknie.

Wyczuwasz duszę w każdym, bez wyjątku?

Podoba mi się temat maturalny, który sobie wybrałaś. Jestem ciekawa, na co trafię ja w przyszłym roku.

Filmy: Krótki film o zabijaniu, Krótki film o miłości, Lot nad kukułczym gniazdem (koniecznie obejrzyj po przeczytaniu książki), może znalazłoby się coś w Małej Miss (może nie obłęd, ale delikatna namiastka szaleństwa w postaci dziadka), Wojaczek, Nasza klasa, Pętla (upadek człowieka pod wpływem alkoholu, zarówno książka jak i film), Plac Zbawiciela (może szaleństwo jako skutek nieszczęśliwej miłości). Wszystko, co kochasz? Nie wiem co tutaj mogłoby pasować do tego tematu.

Książki, książki. Werter z pewnością. Może Rosiek by się nadawała? Myślę nad Faustem. Czytałam do tej pory tylko fragment i nie jestem pewna, czy mogłabym Ci to polecić.

Mam nadzieję, że podsunęłam Ci chociaż jeden sensowny tytuł.

Obsesyjna 21.02.2012, 18:54

Prezentacja maturalna... OMG. Toż mi przypomniałaś... Nadal się dziwię jakim cudem zdałam to na 60%... Z szczerego serca życzę ci powodzenia i stworzenia tej prezentacji. Co polecić nie wiem...
*
Ja czasami idę do szkoły jako absolwentka właśnie, żeby pokazać się, zobaczyć, musnąć... Brakuje mi tego.

sentyment 21.02.2012, 18:36

strasznie fajny temat sobie wybrałaś, naprawdę ciekawy

matchless 21.02.2012, 18:22

może "Lśnienie" Stephena Kinga?

niezamaco 21.02.2012, 16:55

jeszcze filmy
"Defendor"
"Wszystko, co kocham"
"Król Kalifornii"

niezamaco 21.02.2012, 16:45

'Zbrodnia i kara' Dostojewskiego
'Otello' Szekspira

lustrzana 21.02.2012, 16:44

od siebie polecam zapoznanie się z osobą Kazimierza Ratonia.

corka-chaosu 21.02.2012, 16:25

z filmów może: "przerwana lekcja muzyki", "black swan" na przykład... myślałaś o tych? szczególnie ten pierwszy. mój ulubiony swoją drogą.

hakuna 21.02.2012, 16:24

a z filmów Dzień Świra, oczywiście, i Nic śmiesznego.

(sorry za spam ;D)

hakuna 21.02.2012, 16:22

polecam też "Schizę", z nowszej literatury. Właśnie czytam, genialna !

hakuna 21.02.2012, 16:21

Weronika postanawia umrzeć, Coelho. Patetycznie, ale w temacie :)

par-par.blog.onet.pl 21.02.2012, 16:06

mignąć,musnąć i zostac duzej...?

ciekawy temat prezentacji...ja robilam o romantycznym modelu bohatera...